Prawdziwa wolność!

11 listopada kraj nasz świętował 100 lecie niepodległości. Po 123 latach niewoli podczas których  Polska została wymazana z mapy Europy odzyskaliśmy wolność. To radosne święto znaczone niezliczonymi biało-czerwonymi barwami, setkami różnorakich  imprez, radosnym wspólnym śpiewaniem hymnu narodowego, sprawiało w kraju i poza jego granicami  podniosły nastrój połączony z dumą i radością każdego Polaka. Tak dzieje się w chwili gdy doświadczamy wolności i celebrujemy jej zwycięstwo. Niegdyś  Izrael uciemiężony  czterystuletnią niewolą egipską stojąc  po drugiej stronie Morza Czerwonego,  z pląsami i muzyką  śpiewał pieśń zwycięstwa  ciesząc  się z odzyskanej wolności.  Wiele stuleci później lud Boży znów trafił  do niewoli „ nad rzekami Babilonu – jak powiada Psalm 137– tam siedzieliśmy i płakaliśmy na wspomnienie Syjonu. Na wierzbach w tamtej krainie zawiesiliśmy lutnie nasze. Bo tam żądali od nas słów pieśni ci, którzy nas wzięli w niewolę, a ciemiężcy  nasi – radości: Śpiewajcie nam jakąś pieśń Syjonu! Jakże mamy śpiewać pieśń Pana na obcej ziemi?”

To tak, jak w wierszu Ignacego Krasickiego z 1830 roku  pt. „Ptaszki w klatce” nawiązującej do utraconej wolności:

„Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody. Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”. „Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę; Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę”.

O izraelitach psalmista Dawid pisze: „Błogosławiony Pan, który nie wydał nas na łup zębom ich! Dusza nasza jak ptak umknęła z sidła ptaszników; sidło się podarło, a myśmy wolni” ( Ps. 124, 6-7)

100 lat temu udało nam się  zyskać wolność.  Jako Polacy możemy cieszyć się  z faktu, iż „jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”.  Pomyślmy jednak co znaczy słowo: WOLNOŚĆ? Wolność od czego? Czy okupiona krwią wielu Polaków walczących na frontach całego świata wolność, nie musiała potem, w owej stuletniej historii, znów stać się  obiektem walk i przelewanej na nowo krwi tysięcy ofiar? Co znaczy wolność? Co  znaczy pokój? Czyż nie są to wartości o które trzeba ciągle walczyć? W wolnym kraju winni żyć wolni ludzie, czyż nie tak? Jednak jak łatwo zauważyć mamy  choćby w naszym kraju tysiące ludzi zniewolonych przez egoizm, przez zapiekłość i chęć zniszczenia drugiego człowieka, przez obłudę i kłamstwo, przez pychę i arogancję , przez korupcję i cwaniactwo, przez baczenie jedynie na siebie, przez wyuzdanie i niemoralność, przez alkohol i inne używki  Itd.itd. Czy jesteśmy wolni, czy też zniewoleni grzechami w jakich się nurzamy, nie szukając  prawdziwej  wolności.

Jako ludzie wierzący jesteśmy świadomi, iż prawdziwą wolność przynosi jedynie Chrystus. Tylko On jest w stanie wyzwolić nas z grzechu i obdarzyć pokojem, „który  przewyższa wszelkie zrozumienie”( Flp.4,7). Do Żydów niegdyś powiedział: Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie” ( J. 8, 36). Buntowali się na te słowa powiadając: „jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy u nikogo w niewoli …odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu”

Co i kto czyni człowieka prawdziwie wolnym? Jezus powiada: „i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.” (J. 8, 32).Tylko prawda wyswabadza. Nic i nikt nie może przynieść prawdziwej wolności,  tylko prawda. Cóż, kiedy przyszło nam żyć w świecie, gdzie prawda bywa zafałszowywana! Gdzie każdy ma „swoją” prawdę! Gdzie prawda staje się czymś względnym!

Wielu ludzi  dziś pyta jak niegdyś  Piłat: „Co to jest prawda?”( J. 18, 37-38)

Odpowiedź jest prosta i jedyna. Jezus powiada: Ja jestem drogą, prawdą i życiem( J. 14. 6)

A więc dotąd człowiek pozostaje w niewoli, dopóki nie pozna Prawdy! Drogą do wolności jest poznanie Jezusa. On jest życiem. „Kto ma syna ma życie, kto zaś nie ma Syna Bożego nie ma życia” ( 1 J. 5, 12). Błogosławiony człowiek, który doznał prawdziwej wolności, tego radość jest radością wieczną.